Nie tylko mali pacjenci, ale także ich mamy z ciekawością uczestniczyli we wspólnym malowaniu wielkanocnych jajek. Pokaz był dziełem Zofii Sysak z Bartoszowa. Ludowa artystka od 43 lat maluje pisanki. - Stosuję tradycyjną metodę batiku. Polega ona na roztopieniu wosku oraz suchej kredki pastelowej tak, aby uzyskać gorącą farbę o odpowiedniej konsystencji.Wykorzystuję około dwunastu kolorów – wyjaśnia pani Zofia malując kolejne jajko. - Inna technika polega na nakładaniu na białe jajka na przemian warstw farby i wosku. Dzięki temu można uzyskać fantazyjne wzory w wielu kolorach. Ale ten sposób jest bardzo pracochłonny.
Do nakładania farby na skorupkę używa się szpilki ze szklaną główką, gdyż plastykowa roztopiłaby się przy kontakcie z gorącą farbą. Pisanki składane są do niewielkich papierowych koszyczków wykonanych bez kleju, czy zszywek z jednej kartki papieru. Tajemnica polega na odpowiednim zagięciu krawędzi papieru. Także tej sztuki pani Zofia nauczyła małych pacjentów i ich mamy.
Artystka sprawnie dekorowała jajka w łemkowskim stroju ludowym. Jego ozdobą jest autentyczna lniana koszula sprzed stu lat. Jak nam powiedziała pani Zofia koszulę zrobiła własnoręcznie jej prababcia. Inne części stroju, np. spódnicę, czy fartuch pani Zofia uszyła sama wykorzystując tradycyjne łemkowskie wzory. Także jej pisanki nawiązują do łemkowskiego folkloru. Wśród motywów dominują: liście dębu i rozetki. Najczęściej stosowane kolory to niebieski, pomarańczowy, czerwony i zielony.
- Znam około stu pięćdziesięciu dawnych wzorów z  Łemkowszczyzny – mówi z dumą artystka. - Gromadzę je przy okazji różnych imprez folklorystycznych, np. Watry, na której bywam regularnie. Mimo, że sama nie jestem Łemkinią znam ten język i ludowe piosenki.
Pani Zofia Sysak współpracuje na co dzień z zespołem folklorystycznym „Jeleniogórzanie”, z którym ostatnio była w czeskiej miejscowości Jablonec.
ZB