Dobra wiadomość dla wszystkich pacjentów po zwichnięciach kolan. Legnicka ortopedia rozpoczęła program regeneracji zerwanych więzadeł krzyżowych. Trzech pierwszych pacjentów po zabiegach na własnych nogach opuściło już szpital. W kolejce czekają następni. - Zwichnięcia kolan są coraz częstsze – mówi dr Lesław Trubisz, ordynator oddziału chirurgii ortopedycznej legnickiego szpitala. - To uboczny skutek mody na aktywny tryb życia – uprawianie sportu, zwłaszcza piłki nożnej i jazdy na nartach. Kontuzje najczęściej spotykają mężczyzn w wieku do czterdziestu lat. Kobiet jest o wiele mniej.                   

Dotychczas legnicka ortopedia nie przeprowadzała takich operacji. Dzięki konsultacji ortopedów ze szpitala w Głuchołazach, który na Dolnym Śląsku specjalizuje się w takich zabiegach, nasi ortopedzi nabrali już wprawy przy wykonywaniu takich operacji.
- Wykorzystujemy artroskop, który niedawno kupiliśmy oraz specjalistyczne wyposażenie  – dodaje dr Trubisz. - Operacje są prowadzone bez potrzeby rozcinania kolana, wystarczy niewielki otwór, przez który wprowadzamy narzędzia artroskopowe. Zerwane więzadło zastępujemy fragmentem ścięgna pobranego od tego samego pacjenta. Dzięki temu nie ma ryzyka odrzutu takiego przeszczepu.
Po operacji następuje sześciotygodniowa rehabilitacja. Jej pierwszy etap przebiega w szpitalu. Wykorzystuje się do tego celu artromot – urządzenie, które szpital otrzymał od Fundacji Polskiej Miedzi pod koniec ub. r.
Ordynator wyznaczył zespół ortopedów, którzy będą prowadzili takie zabiegi. Są to: dr Jarosław Skolimowski, zastępca ordynatora, Beata Majchrzak, Łukasz Sołtysiak i Jarosław Olech.
ZB