Konferencję "Po zawale i co dalej?" organizujemy dla pacjentów, właśnie dla nich. Uważamy z całym zespołem, że najlepszymi ambasadorami profilaktyki zdrowotnej są osoby, które przeżyły zawał mięśnia sercowego i którym nie trzeba udowadniać czym jest miażdżyca i do czego prowadzi. Niewątpliwie  to sami pacjenci są najlepszymi ambasadorami wiadomości, że po zawale można żyć - mówi Krzysztof Szymczak, lekarz kierujący oddziałem rehabilitacji kardiologicznej w naszym szpitalu.

  ***

Rozmowa z Krzysztofem Szymczakiem, lekarzem kierującym oddziałem rehabilitacji kardiologicznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy.

 

- Ostatnio rozmawialiśmy w trakcie przebudowy i podczas otwarcia oddziału…

- Tak, wiele się od tego czasu zmieniło. Dziś już oddział pracuje ”pełną parą”. W szczytowych momentach mieliśmy już ponad 30 prowadzonych pacjentów.

- Czy przyjmujecie pacjentów także spoza szpitala?

- Nie możemy, albowiem nie mamy na takie leczenie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Kontrakt, w ramach którego działamy, obejmuje kompleksową opiekę kardiologiczną pozawałową w naszym szpitalu. Krótko mówiąc: pacjent musi trafić do oddziału kardiologicznego w wyniku zawału serca i dopiero wówczas jest kwalifikowany do kompleksowej opieki specjalistycznej.

- Jak odbywa się leczenie pacjentów po zawałach w oddziale?

- W pierwszym etapie po przyjęciu pacjent jest kategoryzowany pod kątem zindywidualizowania jego hospitalizacji - oceniamy funkcję serca, jak bardzo uległa pogorszeniu w trakcie zawału, dokonujemy wstępnej oceny poziomu wydolnościowego. Dopiero po uzyskaniu wszystkich informacji związanych z chorobą i aktualnym stanem pacjenta, dobierane są ćwiczenia – do takich parametrów klinicznych, które nie powodują z jednej strony niedokrwienia, a z drugiej są najbardziej optymalne pod kątem powrotu prawidłowych funkcji serca i wydolności fizycznej.

- Jak przebiega proces rehabilitacji?

- - W naszym oddziale realizujemy drugi etap kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej – prowadzimy go zarówno w trybie stacjonarnym jak i niestacjonarnym (pacjenci dochodzący). Pacjenci mają treningi wytrzymałościowe na bieżni ruchomej, a także na ergometrze rowerowym. Uczestniczą w ćwiczeniach grupowych, treningach marszowych oraz warsztatach psychologicznych i dietetycznych. Wszystkie procesy odbywają się pod nadzorem kardiologów, fizjoterapeutów psychologów, dietetyków i pielęgniarek. W trakcie wysiłków monitorujemy EKG, ciśnienie tętnicze oraz saturację krwi, czyli wysycenie tlenem krwi. Zajęcia te prowadzone są są przez sześć dni w tygodniu dla pacjentów przebywających w oddziale, a 5 dni u pacjentów niestacjonarnych. Warto podkreślić, że nasi pacjenci borykają się także z innymi schorzeniami oraz ograniczeniami układu ruchu - w tym zakresie również udzielamy im pomocy.

- Oddział prowadzi na szeroką skalę współpracę w Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Legnicy. Na czym ona polega?

- W skład naszego zespołu wchodzą fizjoterapeuci, dietetycy i pielęgniarki, którzy są również nauczycielami akademickimi w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Witelona w Legnicy. Nasz oddział jest otwarty dla studentów fizjoterapii, dietetyki, pielęgniarstwa, którzy aktywnie uczestniczą w życiu oddziałowym i zdobywają dzięki temu doświadczenie. Korzystają na tym również pacjenci. Planujemy znacznie większy rozwój w zakresie wzajemnego wsparcia w profilaktyce zdrowotnej oraz w szkoleniu specjalistów, którzy będą stanowić jeden z filarów tych działań.

- Co z pacjentami, którzy opuszczają oddział po rehabilitacji?

- Nadal utrzymujemy z nimi kontakt. Ponieważ było duże zapotrzebowanie z ich strony – utworzyliśmy fanpage na Facebooku „Rehabilitacja Kardiologiczna Legnica”. Jest to strona, dzięki której pacjenci wymieniają się doświadczeniami ze swoich aktywności na drodze powrotu do zdrowia, przez ten kanał komunikacyjny mają możliwości zadawania pytań naszym fizjoterapeutom, dietetykom, psychologom. O co pytają? Jak żyć po zawale. Z uwagi na to, że tych pytań jest coraz więcej postanowiliśmy zorganizować dla nich specjalnie dedykowaną konferencję, która odbędzie się 17 maja w naszym szpitalu.

- Dla pacjentów?

- Tak. Właśnie dla nich. Kto jest najlepszym ambasadorem wędrówek po górach jak nie alpiniści i himalaiści. Dlatego uważamy z całym zespołem, że najlepszymi ambasadorami profilaktyki zdrowotnej są pacjenci, którzy przeżyli zawał mięśnia sercowego i którym nie trzeba udowadniać czym jest miażdżyca i do czego prowadzi. To oni są najlepszymi ambasadorami wiadomości, że po zawale można żyć. To wreszcie oni mogą przekazywać dalej te zachowania - formy aktywności, zasady diety, których nauczyli się od nas – lekarzy, fizjoterapeutów, psychologów, dietetyków, pielęgniarek oddziału. Podczas konferencji zostanie też przekazana najnowsza wiedza, dotyczącą zaleceń dietetycznych, ćwiczeń fizjoterapeutycznych oraz zasad dotyczących profilaktyki i schorzeń układu sercowo-naczyniowego, dzięki którym pacjenci mogą żyć jak najdłużej i jak najlepiej. Konferencję kierujemy również do wszystkich innych pacjentów, nie tylko tych po zawale. Przecież wciąż stwierdzamy proces miażdżycowy u wielu osób, które mają nadciśnienie tętnicze, chorują na cukrzycę lub są obarczone innymi czynnikami ryzyka. Po zawale można żyć, ale jakość życia zależy od świadomości i wiedzy, w jaki sposób zminimalizować możliwość wystąpienia ponownego zawału oraz od działań, których celem jest poprawa codziennego funkcjonowania.

 

 

Rozmawiał: Krzysztof Maciejak